Strona główna  /  Z życia Kościoła  /  Rok 2024  /  Rozpoczynamy Wielki Tydzień

Rozpoczynamy Wielki Tydzień

fot. Agnieszka SzczubełJuż w niedzielę, 24 marca, rozpoczynamy Wielki Tydzień. Liturgia tego dnia jest pamiątką uroczystego, królewskiego wjazdu Jezusa do Jerozolimy. Zarazem jest to Niedziela Palmowa Męki Pańskiej.

Tak więc jest to dzień, który łączy ze sobą radość i smutek. Z jednej strony Niedziela Palmowa rozpoczyna ciąg wydarzeń, przez które dokonało się zbawienie świata. Gdzieś tam na horyzoncie widzimy już światło Zmartwychwstania. W trakcie triumfalnego wjazdu Jezusa, zgromadzone tłumy rzucają na drogę płaszcze, gałązki oliwne i palmowe i wołają: „Hosanna Synowi Dawida: błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie! Hosanna na wysokościach!”.

Z drugiej strony jest to rozpoczęcie Wielkiego Tygodnia, w którym Jezus zostanie wydany na śmierć krzyżową. Liturgia Niedzieli Palmowej zawiera również m.in. czytanie, zwykle z podziałem na role, ewangelicznego opisu Męki Pańskiej. W ten sposób Kościół podkreśla, że triumf Chrystusa i Jego Ofiara są ze sobą nierozerwalnie związane. Tajemnice naszej wiary przenikają się wzajemnie - chwała i radość tworzą nierozdzielną całość
z cierpieniem; w męce zapowiedziane jest zmartwychwstanie i zbawienie.

„W spokojnej refleksji nad tym zdarzeniem – pisze o. Stanisław Twarowski SJ na stronie opoka.org.pl - każdy może odkryć coś szczególnego, co Bóg chce mu powiedzieć. Uniwersalne jest może to, że otrzymujemy potwierdzenie tego, iż Jezus Chrystus jest zapowiadanym Mesjaszem, jest nowym królem, choć inne jest Jego królestwo. Prawdopodobnie każdy z nas przeżywał podobne chwile w swoim życiu, chwile, gdy wydawało się nam, że tylko Jezus jest jego Panem, chwile gdy było nam z Jezusem dobrze. Niektórzy takie chwile przeżywają na rekolekcjach, na dniach skupienia, niektórzy podczas wakacyjnych wyjazdów w góry czy nad morze, bardzo szeroka jest tu gama miejsc, w których podobne zdarzenie może nas dotknąć. Jesteśmy wówczas bezwzględnie pewni, że tylko
z Jezusem możemy właściwie przejść przez życie”.

Jednak liturgia Niedzieli Palmowej, początkowo radosna i podniosła, szybko zupełnie zmienia nastrój. Czytana jest bowiem Męka Pańska, która kontrastuje z tym, co działo się wcześniej. „Kontrast ten przynosi refleksję, że niestety w naszym życiu często bywa podobnie, wielokrotnie po chwilach uniesienia, po chwilach ciepłego spotkania z Chrystusem przychodzi czas zapomnienia o tym przeżyciu i zupełne odwrócenie się od uznawanych wówczas wartości. Jeszcze głębiej ukażą to kolejne wydarzenia Wielkiego Tygodnia. Pamiętajmy jednak, że po nich przychodzi zmartwychwstanie, ale Zmartwychwstały przychodzi tylko do tych, którzy go naprawdę kochali. Nie wszyscy ludzie cieszący się przybyciem Jezusa do Jerozolimy w Niedzielę Palmową, przeżywali radość Zmartwychwstania” – tłumaczy o. Twarowski.

Początki świętowania liturgii Niedzieli Palmowej odnajdujemy w Jerozolimie w IV wieku. W tamtych czasach starano się jak najdokładniej odtwarzać sceny z życia Jezusa. Z upływem lat procesje zostały udramatyzowane - w Egipcie na czele niesiono krzyż, w Jerozolimie biskup reprezentujący Chrystusa wjeżdżał do miasta na osiołku.

W Polsce palmy zastępują często gałązki wierzbowe z baziami. Po ich poświęceniu zatykało się je kiedyś za krzyże i obrazy, by strzegły domu od nieszczęść i zapewniały błogosławieństwo Boże. Wtykano także palmy na pola, aby Pan Bóg strzegł zasiewów i plonów przed gradem, suszą i nadmiernym deszczem.