Strona główna  /  Z życia Kościoła  /  Rok 2020  /  Obchody 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej

Obchody 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej

 Od 13 do 16 sierpnia w całej Polsce trwały obchody 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej, zwycięskiej batalii w wojnie polsko-bolszewickiej. Centralne uroczystości rocznicowe odbyły się w Ossowie, Radzyminie i Warszawie.

Biskupi dziękowali Bogu i Maryi za ocalenie Polski, Europy i świata przed nawałą ateistycznego komunizmu, ale podkreślali też wielki, zbiorowy i jednoczący cały naród wysiłek dowódców, żołnierzy i ludności cywilnej sprzed stu lat. Nawoływali też do kontynuowania współcześnie wdzięczności za Cud nad Wisłą.

Mszy św. inaugurującej obchody 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej przewodniczył w czwartek 13 sierpnia w konkatedrze pw. Matki Bożej Zwycięskiej na stołecznym Kamionku metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. W homilii przypomniał słowa św. Jana Pawła II sprzed 21 lat wypowiedziane w Radzyminie: „Urodziłem się w maju 1920 roku, w czasie, gdy bolszewicy szli na Warszawę i dlatego noszę niejako od urodzenia w sobie wielki dług w stosunku do tych, którzy wówczas podjęli walkę z najeźdźcą i zwyciężyli".

- Właśnie w imię tego długu, wdzięczności za ocalenie Warszawy, Polski, Europy i świata przed nawałą ateistycznego komunizmu tutaj dzisiaj jesteśmy - po to, by ten dług spłacać. Wprawdzie święty papież powiedział, że zostawia ten testament spłacania długu i pamięci młodej, nowej wówczas diecezji warszawsko-praskiej, ale przecież dobrze wiemy, że wszyscy jesteśmy dłużnikami tej bitwy, tej wojny, tego trudu dowódców i żołnierzy, którzy nas wtedy wszystkich ocalili - mówił metropolita warszawski.

- Ten dług wdzięczności - dodał - spłacamy dziś przede wszystkim modlitwą i czynem naszych codziennych dni, jakie podejmujemy dla naszej Ojczyzny w różnych wymiarach naszego życia i powołania. Ten dług spłacamy modlitwą za dowódców i żołnierzy, a także za wspomagającą i współcierpiącą ludność cywilną. Ten dług jest też spłacany wiernością wartościom, o które walczyli żołnierze Bitwy Warszawskiej i całej wojny z bolszewikami.

Kard. Nycz zacytował też słowa papieża przypominające, że Bitwa Warszawska była tak wielkim zwycięstwem polskich wojsk, że nie dało się go wytłumaczyć w sposób czysto naturalny i dlatego została nazwana Cudem nad Wisłą.

- Mówimy o Cudzie nad Wisłą także dzisiaj. Zostało przecież to zwycięstwo poprzedzone żarliwą modlitwą Warszawy i całej Polski. Episkopat Polski zebrany na Jasnej Górze poświęcił cały polski naród Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i Matce Bożej Królowej Polski - dodał kardynał. Zaznaczył, że połączenie odwagi i męstwa żołnierzy oraz mądrości dowódców tej bitwy wraz z modlitwą miasta i Polski pozwala nazwać polskie zwycięstwo Cudem nad Wisłą. O samym zwycięstwie trzeba zawsze mówić bez umniejszania roli tychże dowódców i żołnierzy, którym „zawdzięczamy po ludzku to zwycięstwo".

Po Mszy św. na murze konkatedry została odsłonięta tablica poświęcona ks. Ignacemu Skorupce i żołnierzom Armii Ochotniczej. To właśnie z tej świątyni na linię frontu walk z bolszewikami pod Warszawę wymaszerowali ochotnicy na czele z ks. Skorupką. Następnego dnia po wymarszu bohaterski kapelan 236. pułku piechoty Armii Ochotniczej zginął na polu walki pod Ossowem.

W piątek 14 sierpnia podczas Apelu Pamięci na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach prezydent Andrzej Duda przypomniał, że podczas wojny 1920 roku, na wezwanie ówczesnego premiera Wincentego Witosa, w szeregi armii masowo wstępowali ochotnicy, dzięki którym udało się wystawić przeciwko Rosjanom milionową armię.

Prezydent tłumaczył też, dlaczego świętowanie zwycięstwa polskiego oręża zaczyna się od uroczystości na wojskowym cmentarzu. - Wokół nas są groby zwycięzców. Czy to jest dla nich ważne? Myślę, że tak. Wykonali swój żołnierski obowiązek i odparli wroga - podkreślił. - Tutaj unosi się ten niezwykły duch, duch wolnej Polski, duch siły naszego narodu, duch Polski niezniszczalnej. Bo za taką właśnie niezniszczalną Polskę, wolną, suwerenną, niepodległą, oni wszyscy oddali życie - dodał prezydent.

Także 14 sierpnia sprawowana była Msza św. w Wólce Radzymińskiej, pod pomnikiem 28. Pułku Strzelców Kaniowskich, w miejscu, gdzie po raz pierwszy w trakcie Bitwy Warszawskiej 1920 roku nastąpiło przełamanie frontu sowieckiego, a czerwonoarmistom ukazała się Matka Boża.

W homilii biskup pomocniczy warszawsko-praski bp Marek Solarczyk wezwał, aby rocznicowe obchody Bitwy Warszawskiej były wyjątkowym czasem refleksji, szczególnie kiedy stajemy w obliczu tamtych bohaterów. - Chcemy im powiedzieć: dziękujemy i nie zmarnujemy tego, co żeście nam ofiarowali - zaznaczył. Podkreślił, że symbolem ówczesnych bohaterów jest kapitan Stefan Pogonowski i jego żołnierze, którzy właśnie w Wólce Radzimińskiej przed świtem 15 sierpnia podjęli walkę, która sprawiła, że wojska bolszewickie zaczęły się cofać.

Akt ten, jak podkreślił bp Solarczyk, był „swoistym akordem" cudu Maryi, która objawiła się w tym miejscu nad walczącymi żołnierzami i została zauważona przez żołnierzy Armii Czerwonej, wzbudzając w nich trwogę i strach. Widzieli oni Maryję z płaszczem, w którym zbierała wszystkie pociski lecące na Warszawę. - Była Ona w otoczeniu rycerzy ze srebrnymi skrzydłami, w których nie sposób nie wyobrazić sobie naszych husarzy - zaznaczył bp Solarczyk, przypominając, że motto husarzy brzmiało: „Miłość Ojczyzny naszym prawem!". - Wy teraz jesteście wyjątkowymi kontynuatorami tego właśnie motta - zapewnił zgromadzonych, a przede wszystkim żołnierzy.

Wieczorem ulicami warszawskiej Starówki przeszła procesja, w której mieszkańcy Stolicy nieśli figurę Matki Bożej Łaskawej - patronki Warszawy. Nabożeństwo nawiązywało do wielowiekowej warszawskiej tradycji i było elementem obchodów 100. rocznicy Cudu nad Wisłą.

Procesja z licznym udziałem mieszkańców Warszawy wyruszyła z sanktuarium Matki Bożej Łaskawej przy ul. Świętojańskiej, a jej trasa wiodła wzdłuż dawnych murów warszawskiego Starego Miasta, które istnieją dziś jedynie we fragmentach. Idąc ulicami Starówki, wierni modlili się na różańcu, a wspólną modlitwę animowali muzycy i ewangelizatorzy, współtworzący od lat rzeszowski koncert uwielbienia „Jednego Serca Jednego Ducha": Jan Budziaszek, Hubert Kowalski i Leopold Twardowski.

Po procesji w Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej na Starym Mieście rozpoczęła się Msza św. pod przewodnictwem abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Na początku Mszy św. przypomniał wiernym m.in. o tym, że Cud nad Wisłą był wypełnieniem obietnicy, jaką Matka Boża przekazała w 1872 roku polskiej mistyczce Wandzie Malczewskiej. Zachęcił też do kontemplowania i naśladowania Maryi.

W homilii jezuita o. Mariusz Bigiel przypominał o historycznym i duchowym znaczeniu Cudu nad Wisłą. - Polacy jako naród kontrrewolucyjny mieli zostać (...) starci z powierzchni ziemi. Bolszewicy aż się palili do tego zadania. (...) Ów zapał rewolucyjny zderzył się w starciu z kunsztem taktycznym Królowej Polski, (...). Jak zwykle wszystko wydarzyło się zgodnie ze Słowem Bożym, opisującym znaczenie Wniebowzięcia. W 12. rozdziale księgi Apokalipsy, odzwierciedlonej w Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej na warszawskiej Starówce, dowiadujemy się że na niebie ukazał się wielki znak - Niewiasta obleczona w słońce, której mimo nadludzkich wysiłków smok diabelski nie przemógł, czyli nie pokonał - mówił kaznodzieja.

Podkreślił, że ówczesne wydarzenia o przełomowym znaczeniu dla wojny polsko-bolszewickiej były wyraźnym świadectwem działania Bożej Opatrzności. Zaznaczył, że najbardziej niezwykłe były zdarzenia, jakie miały miejsce podczas starcia pod Wólką Radzymińską, kiedy żołnierze bolszewiccy zaczęli uciekać z pola bitwy, co następnie tłumaczyli tym, że jak relacjonowali: „niespodziewanie ujrzeli na ciemnym niebie ogromną, potężną i pełną mocy kobiecą postać, od której biło światło".

- W jednej z najcięższych chwil w historii Polski ujawniło się w pełni działanie Boskiej Opatrzności. Nie ulega wątpliwości, że to Matka Boża Łaskawa zwyciężyła bolszewickich najeźdźców, którzy w popłochu uciekali z bitewnych pól pod Warszawą. Bitwa Warszawska, słusznie zwana Cudem nad Wisłą, była także efektem połączenia modlitwy i materialnych, heroicznych wysiłków polskiego społeczeństwa - mówił o. Bigiel.

Po homilii abp Gądecki poświęcił buławę hetmańską wykonaną w gdańskiej pracowni Mariusza Drapikowskiego, a ufundowaną przez czcicieli Maryi czczonej w wizerunku Łaskawej Patronki Warszawy. Jak przypomina treść modlitwy wypowiedzianej podczas obrzędu błogosławieństwa, buława ta jest wyrazem wdzięczności Maryi za Jej wierność ślubom Jana Kazimierza, wyrażoną m.in. w zwycięstwie nad bolszewikami w 1920 r.

W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny biskup polowy Józef Guzdek przewodniczył w katedrze polowej Mszy św. w intencji Ojczyzny, inaugurującej obchody Święta Wojska Polskiego. Podczas liturgii eucharystycznej bp Guzdek używał kielicha, który ks. Ignacy Skorupka otrzymał od rodziców z okazji święceń kapłańskich.

15 sierpnia przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki podczas Mszy Świętej sprawowanej na Cmentarzu Bohaterów 1920 roku w Ossowie modlił się za wszystkich poległych w tamtej wojnie sprzed 100 lat. - Dziękujemy im wszystkim za ocalenie naszej Ojczyzny, za ocalenie Europy - mówił.

Abp Gądecki nawiązał do relacji świadków tamtych dni. Zwrócił uwagę na do dziś niewyjaśnione sytuacje, jak m.in. uderzenie na Wólkę Radzymińską i atak na Ciechanów oraz związane z tym spalenie przez Rosjan własnej radiostacji. Zacytował fragmenty pamiętników kard. Aleksandra Kakowskiego i powiedział: - Bolszewicy wzięci do niewoli opowiadali znowu, że widzieli księdza w komży i z krzyżem w ręku, a nad nim Matkę Boską. Jakżeż mogli strzelać do Matki Boskiej, która szła przeciwko nim. Ten moment kulminacyjny w bitwie pod Warszawą nazwano tego dnia Cudem nad Wisłą.

Po homilii nastąpił obrzęd koronacji wizerunku Matki Bożej Zwycięskiej. Koronacji dokonał abp Stanisław Gądecki. Obrzędowi towarzyszył śpiew pieśni „Z dawna Polski Tyś Królową". Po Mszy św. abp Gądecki poświęcił też przyniesione przez wiernych zioła i kwiaty.

Tego dnia również w Radzyminie odprawiono uroczystą Mszę św. Na Cmentarzu Żołnierzy Polski 1920 roku Eucharystii przewodniczył Prymas Polski abp Wojciech Polak.

 

W niedzielę 16 sierpnia bp Romuald Kamiński przewodniczył w parafii pw. św. Jana Pawła II w Radzyminie uroczystej Eucharystii, podczas której dziękowano za odniesione w 1920 roku zwycięstwo oraz modlono się za poległych. W czasie Mszy św. ordynariusz warszawsko - praski poświęcił znajdującą się na terenie parafii figurę Matki Bożej Łaskawej, patronki Warszawy i Strażniczki Polski. Odlana jest ona ze spiżu. Maryja w koronie na głowie trzyma w rękach połamane strzały nieprzyjaciela.

Na zakończenie Mszy św. bp Kamiński odmówił akt zwierzenia Matce Bożej Łaskawej Warszawy i całej Ojczyzny.

Modlitwy z okazji 100. rocznicy Cudu nad Wisłą odbywały się w kościołach w całej Polsce. Na Jasnej Górze, w nawiązaniu do aktu polskich biskupów z 1920 roku, podczas głównej sumy odpustowej złożone zostało zawierzenie Sercu Jezusa i Maryi.

Bitwa Warszawska - decydująca bitwa wojny polsko-bolszewickiej - rozegrała się w dniach 13-25 sierpnia 1920 r. na przedpolach Warszawy. Jest uznawana za jedną z najważniejszych bitew w historii świata. Zadecydowała o zachowaniu przez Polskę dopiero co zdobytej niepodległości i zatrzymała rozprzestrzenienie się rewolucji bolszewickiej na Europę Zachodnią.

Wojska Polskie działały pod wodzą marszałka Józefa Piłsudskiego. W wyniku walk po stronie polskiej zginęło ok. 4,5 tys. żołnierzy, a 22 tys. zostało rannych zaś 10 tys. zaginęło. Zgodnie z szacunkami straty bolszewickie wyniosły 25 tys. poległych lub ciężko rannych. 60 tys. trafiło do polskiej niewoli, a 45 tys. zostało internowanych przez Niemców.