Strona główna  /  Z życia Kościoła  /  Rok 2020  /  Adwent - czas radosnego oczekiwania na przyjście Pana

Adwent - czas radosnego oczekiwania na przyjście Pana

Świece adwentowe W niedzielę, 29 listopada, rozpoczynamy Adwent, czas radosnego oczekiwania na przyjście Pana.

Przygotowujemy się do Bożego Narodzenia, kiedy będziemy wspominać pierwsze przyjście Chrystusa na ziemię. Ale także czekamy na powtórne przyjście Jezusa na końcu czasów.

Paruzja, czyli właśnie powtórne przyjście Chrystusa na ziemię, będzie końcem świata i ostatecznym nastaniem Królestwa Bożego. To właśnie na ten moment musimy się przygotować, niezależnie od tego, czy będziemy wtedy żyć na ziemi, czy już nie. Dla każdego z nas końcem świata jest przecież własna śmierć. Kościół cały czas czeka na Paruzję i temu oczekiwaniu szczególnie poświęcona jest pierwsza część Adwentu. W czytaniach liturgicznych słyszymy wołanie proroków, którzy zachęcają do nawrócenia, pamiętania o Bogu. Druga część Adwentu będzie już poświęcona bezpośredniemu przygotowaniu do uroczystości Narodzenia Pańskiego.

Prorok, który jest bardzo charakterystyczny dla tego okresu, to Izajasz. Jest on autorem słynnych zdań: „I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej. Upodoba sobie w bojaźni Pańskiej. Nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek; raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. (...) Wtedy wilk zamieszka razem z barankiem, pantera razem z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał."

Jest to proroctwo mówiące o Maryi i Jezusie. Wspomniany Jesse był ojcem Dawida.

Charakterystyczne dla Adwentu są Roraty, czyli Msza św. odprawiana zwykle przed świtem, kiedy jest jeszcze ciemno i dopiero czekamy na blask dnia. Ma to swoje symboliczne znaczenie. Czekamy przecież na Chrystusa, który jest prawdziwą Światłością. Przechodzimy więc: z ciemności nocy do światła dnia, z ciemności grzechu do światła łaski, z ciemności śmierci do światła życia wiecznego. W grę symboli wpisują się też lampiony i świece, z którymi przychodzimy na liturgię, a także tzw. roratka, czyli zapalana przy ołtarzu charakterystyczna, dodatkowa świeca, która symbolizuje Maryję. Matka Najświętsza niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka przypomina tajemnicę Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. To wszystko uzupełnia wieniec adwentowy z czterema świecami odpowiadającymi czterem niedzielom Adwentu. W miarę upływu czasu zapalane są kolejne świece.

Te wszystkie elementy związane ze światłem oznaczają także czuwanie i radość z bliskiego już przyjścia Jezusa Chrystusa.

W liturgii adwentowej obowiązuje fioletowy kolor szat liturgicznych. Ta barwa powstała ze zmieszania błękitu i czerwieni, które odpowiednio wyrażają to, co duchowe i to, co cielesne. Fiolet oznacza walkę między duchem a ciałem. Zarazem połączenie błękitu i czerwieni symbolizuje dokonane przez Wcielenie Chrystusa zjednoczenie tego, co boskie i tego, co ludzkie. Wyjątkiem jest III niedziela Adwentu - tzw. Niedziela „Gaudete" (Radujcie się). Obowiązuje w niej różowy kolor szat liturgicznych, który wyraża przewagę światła, a tym samym bliskość Bożego Narodzenia.

  „Adwent jest synonimem nadziei: nie daremnym oczekiwaniem na jakiegoś bezosobowego boga, lecz konkretną i niezawodną ufnością w powrót Tego, który już raz do nas przyszedł, «Oblubieńca», który swoją krwią przypieczętował zawarte z ludzkością wieczne przymierze. Jest to nadzieja, która pobudza do czujności, cnoty wyróżniającej ten szczególny okres liturgiczny. Do czujności w modlitwie, ożywianej pełnym miłości oczekiwaniem; czujności wyrażającej się w dynamice konkretnej miłości, której towarzyszy świadomość, że Królestwo Boże przybliża się tam, gdzie ludzie uczą się żyć jak bracia" - mówił św. Jan Paweł II w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański 2 grudnia 2001 r.