Strona główna  /  Z życia Kościoła  /  Rok 2013  /  Relacja z pogrzebu Ks. Kard. Józefa Glempa

Relacja z pogrzebu Ks. Kard. Józefa Glempa

Podczas trzydniowych uroczystości pogrzebowych w Warszawie pożegnano zmarłego 23 stycznia Prymasa Polski Seniora Kardynała Józefa Glempa.
Został pochowany 28 stycznia w podziemiach archikatedry św. Jana Chrzciciela na Starym Mieście, gdzie spoczywają najznamienitsi obywatele Polski. Sarkofag kard. Glempa wykonano z czarnego granitu szwedzkiego, a trumna jest z litego drewna dębowego. Zmarły Prymas ma kardynalską sutannę, na głowie piuskę i mitrę, na ramionach paliusz metropolity, a u stóp biret kardynalski.
Wcześniej, podczas Mszy św. pogrzebowej, metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz odczytał fragment przejmującego testamentu Prymasa Seniora. Kard. Glemp podziękował w dokumencie Bogu za łaskę wiary, a rodzicom za dar życia i budzenie ideałów. Wyraził wdzięczność nauczycielom, a także księżom. „Jestem pod wrażeniem gorliwości wielu kapłanów, których oddanie Chrystusowi przez Maryję jest ciche i bez rozgłosu" - napisał Prymas Senior. W testamencie podkreślił także, że mimo słabości i grzeszności nie miał przerw w wierze, zachował zawsze żywą więź z Bogiem, cześć do Matki Najświętszej i świadomość przynależności do Kościoła katolickiego. Zaznaczył także, że na Jasnej Górze uczył się kochać Polskę i rozumieć jej dzieje w łaskawej Opatrzności Boga.
Na koniec napisał niezwykłe i szczególnie piękne słowa: „Gorąco przepraszam wszystkich braci i siostry za przykrości wyrządzone brakiem należnej miłości. Nie zawsze potrafiłem docenić wysiłki i poświęcenie wielu. Żałuję za słowa pochopnej krytyki, za zaniedbania i słabości. Na tle moich ułomności wychodzą jaśniej wyświadczone mi dobrodziejstwa".
- Taki był nasz Ksiądz Prymas - stwierdził po odczytaniu tych słów kard. Nycz. Podziękował też Bogu, że w trudnych i niepewnych czasach dał wiernym takiego pasterza. - Dziękuję bardzo Bogu za Księdza Kardynała Józefa i jego relację do mnie, a także moją relację do niego. I mogę ją oddać w słowach: starszy, doświadczony brat w biskupstwie, który wiele pomagał, radził roztropnie i mądrze, ale wtedy, gdy został o to poproszony. Cieszył się ze wszystkiego dobrego, co działo się w Kościele i w Polsce. Życzyłbym wszystkim mieć takiego poprzednika, a w moim wypadku takiego biskupa seniora - mówił metropolita warszawski.
Msza św. pogrzebowa w warszawskiej archikatedrze zgromadziła rzesze wiernych. Obecna była najbliższa rodzina Zmarłego, politycy (na czele z prezydentem Bronisławem Komorowskim). Wierni, którzy nie zmieścili się w świątyni stali na ul. Świętojańskiej oraz na Placu Zamkowym, gdzie śledzili przebieg uroczystości na telebimie. Eucharystii, w koncelebrze z kardynałami i biskupami z kraju i zagranicy, przewodniczył metropolita krakowski kard. Kazimierz Nycz. Delegatem Stolicy Apostolskiej na uroczystości był kard. Stanisław Ryłko.
Homilię wygłosił Prymas Polski abp Józef Kowalczyk. - Po ludzku czujemy dziś ból i smutek, bo odchodzi od nas człowiek wielkiego autorytetu i mądrości, pasterz według serca Bożego, niestrudzony głosiciel słowa Bożego i szafarz sakramentów. Ileż w tej pięknej świątyni wypowiedział słów, ileż sakramentów sprawował, ileż wniósł pracy intelektualnej i fizycznej, aby przywrócić tej świątyni piękny wygląd, świątyni, która została zniszczona w czasie II wojny światowej, a która dziś jest symbolem naszej woli życia, naszej wiary i nadziei - mówił abp Kowalczyk.
Kaznodzieja podkreślił, że niezwykle trudną próbą dla młodego Prymasa Józefa Glempa był dzień wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. W tym krytycznym momencie Prymas okazał się człowiekiem pełnym wiary i nadziei, spokojnym i roztropnym. - Ufał, że dobro, sprawiedliwość i wzajemne zrozumienie ostatecznie zwyciężą. Prymas okazał się człowiekiem ufnym, dobrym i sprawiedliwym. Przestrzegał, mimo braku zrozumienia i poparcia ze strony wielu ludzi i środowisk, przed bratobójczym rozlewem krwi. W trudnych dniach stanu wojennego i w latach 80. konsekwentnie podejmował wiele zabiegów, by mogły zapanować wzajemne porozumienie, przebaczenie i jedność. W tych swoich działaniach był bowiem wierny swojemu biskupiemu zawołaniu: Caritati in iustitia - Przez sprawiedliwość do miłości - mówił Prymas Polski.
A na zakończenie stwierdził: - Żegnamy człowieka skromnego i pokornego, który całe swoje życie poświęcił dla dobra Kościoła, który jest w Polsce. Wiedział bowiem - podobnie jak św. Wojciech, którego darzył szczególnym nabożeństwem i do którego wiernie każdego roku pielgrzymował - że ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne (J 12,25).
Trzydniowe uroczystości pogrzebowe Prymasa Glempa rozpoczęły się już w sobotę 26 stycznia. Trumna Zmarłego została wystawiona w kościele Sióstr Wizytek przy Krakowskim Przedmieściu. Mszę św. odprawił biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej bp Tadeusz Pikus. W świątyni, przy trumnie, modlili się wierni świeccy, zakonnice, klerycy, a po południu specjalne nabożeństwo w rycie wschodnim odprawili grekokatolicy. Przez sobotę i niedzielę ogromne rzesze ludzi stały na mrozie w długich kolejkach do kościoła wizytek oraz bazyliki św. Krzyża, aby pomodlić się przy trumnie kard. Glempa i oddać Mu hołd.
W niedzielę 27 stycznia trumna została przetransportowana do bazyliki św. Krzyża i tam Mszy św. radiowej o godz. 9.00 przewodniczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. Z kolei o godz. 16.00 Mszy św. żałobnej przewodniczył nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore w koncelebrze z wieloma biskupami. Koncelebrował m.in. kard. Stanisław Ryłko, reprezentant Stolicy Apostolskiej na uroczystościach pogrzebowych. Homilię wygłosił abp Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.
Po zakończeniu Mszy św. w uroczystym kondukcie trumna Zmarłego została przewieziona do warszawskiej archikatedry św. Jana Chrzciciela.
pch