Strona główna  /  Beatyfikacja Kardynała Stefana Wyszyńskiego  /  Rok 2020  /  Kard. Stefan Wyszyński. Kontynuacja cyklu

Kard. Stefan Wyszyński. Kontynuacja cyklu

 Kontynuujemy cykl poświęcony życiu i nauczaniu kard. Stefana Wyszyńskiego.

Lata siedemdziesiąte były ciągle czasem dyktatury komunistycznej w Polsce. Jednak od początku pełnienia funkcji I sekretarza KC PZPR przez Edwarda Gierka pojawiła się pewna nadzieja na normalizację relacji między Kościołem i państwem. Kard. Stefan Wyszyński radził, aby zachować ostrożność i rozważnie przyjmować słowa komunistów.

„Nie myślimy, że te ukłony w stronę Kościoła pochodzą z czystej intencji, bo sytuacja raczej zmusza do realnego myślenia (...). 25 lat zmagania. Doświadczenia tych zmagań uczą nas rozwagi, oględności, spokoju i umiarkowanej nadziei. Kościół widział wiele i wiele przeżył. Zdajemy sobie sprawę, że nie ma Chrystusowego Kościoła bez ofiary, bez krzyża i męki, ale nie ma też bez nadziei i zmartwychwstania. Oto droga, jakiej zapragnął Chrystus dla Kościoła w Polsce. Jesteśmy jeszcze w okresie wielkich zmagań. Robotnicy odczuli swoją pozycję i podjęli postulaty. Władze nadal certują się z robotnikami i pędzą ich do pracy. Nadal człowiek się nie liczy, liczy się produkcja, która jest bożkiem systemu. Tracimy miliardy na skutek biologicznego wyniszczenia sił organizmów robotników. Nie możemy być na to obojętni. Kościół musi odsłaniać autentyzm Ewangelii. Kościół inkorporowany w Naród musi z Narodem cierpieć i stawać w jego obronie" - mówił kard. Wyszyński w styczniu 1971 r. na posiedzeniu Rady Głównej Episkopatu Polski.

Prymas Tysiąclecia był oczywiście otwarty na dialog z komunistami, rozmawiał z nimi, ale wysuwał konkretne postulaty, m.in. zaprzestania działań ateizacyjnych, zniesienia ograniczeń w budownictwie sakralnym, wznowienia prac Komisji Wspólnej, rezygnacji z poboru kleryków do wojska. Oczekiwał przyznania Kościołowi wolności, co zostało ujęte w następujących punktach:

„1. Zasady moralności chrześcijańskiej, którymi przez 10 wieków kierował się Naród polski, są uznaną wartością do jego życia i pracy.

2. Uznaje się obecność Kościoła w życiu i kulturze narodu polskiego i jego doniosły wkład w kształtowanie i rozwój duchowego oblicza narodu.

3. Z uwagi na obiektywne znaczenie Kościoła dla obywateli uznaje się publiczno-prawny charakter Kościoła.

4. Kościół w swojej pracy korzysta z podstawowych praw do wolności działania w dziedzinie krzewienia prawd wiary i moralności chrześcijańskiej wśród swoich wyznawców i zainteresowanych, a zwłaszcza w dziedzinie nauczania wiary i wychowania w niej dzieci i młodzieży.

5. W swej działalności społecznej Kościół posługuje się tymi środkami i urządzeniami materialnymi, które przysługują uznanym przez prawo społecznościom prawno-publicznym.

6. Wzajemne stosunki państwa i Kościoła są określone przez Konstytucję PRL, porozumienie z r. 1950 i 1956.

7. Odwołuje się wszelkie zarządzenia i wewnętrzne instrukcje państwowe stwarzające wyjątkową zależność i ograniczenie Kościoła w działalności zgodnej z jego powołaniem.

8. Szczególnie Kościół oczekuje: ograniczenia kompetencji Urzędu ds. Wyznań, który nie może być jedynym pośrednikiem między duchownymi a administracją państwową.

9. W dziedzinie społecznej Kościół stoi na stanowisku obowiązujących zasad kodeksu społecznego i Kodeksu pracy, które są najdonioślejszymi osiągnięciami świata pracy.

10. Oczekuje się odwołania systemu ograniczania odpoczynku niedzielnego i świątecznego, zniesienia niedziel wydobywczych w kopalniach, systemu tzw. zobowiązań i czynów, które przypominają klasie robotniczej systemy pracy kapitalistycznej."

Kard. Wyszyński podkreślał że, w obliczu wzmagającej się laicyzacji, należy zintensyfikować katechizację i pracę duszpasterską wśród młodzieży. Na to muszą znaleźć się środki - budżet parafialny trzeba więc nieco przestawić, by mniej wydawać na inwestycje materialne, a więcej na cele duszpasterskie. Prymas zaznaczał, że trzeba wprowadzać młodzież do umiejętności życia w duchu Ewangelii Chrystusowej. Wzywał do odpowiedzialności rodziców za młode pokolenie. „W Waszych dłoniach, drodzy Rodzice, i pod Waszym kierunkiem wzrasta pokolenie, które idzie i które po Was zostanie. Za jego oblicze duchowe i wartości moralne Wy odpowiadacie już dziś. Jest to odpowiedzialność społeczna, bo - na przykład - inna jest odpowiedzialność ojca, inna matki, ale istnieje również odpowiedzialność obojga rodziców. Istnieje też odpowiedzialność rodziny i całego społeczeństwa za Naród" - mówił kard. Wyszyński w kazaniu do rodziców w czerwcu 1972 r., w kościele jezuitów w Bydgoszczy.

Prymas szczególną opieką objął ludność wiejską. Upominał się, aby została doceniona praca rolników. Podczas dożynek w Łowiczu w 1970 roku mówił: „Naród, jeśli chce utrzymać swój byt narodowy i państwowy, swą niezależność i wolność, musi być związany z ziemią. Tak jak trawy trzymają lotne piaski, aby ich burze nie przewiały, tak Naród polski musi się trzymać całą duszą, całym sercem ziemi, aby wiązać się z ziemią i nie dając się z niej wydziedziczyć, zabezpieczać swą wolność i miejsce na karcie Europy."

Również kultura narodowa była niesłychanie ważna dla kard. Wyszyńskiego. „Od początku posługi duszpasterskiej prosił różne organizacje, zakony i kurie diecezjalne o katalogowanie zabytków kultury, które ocalały po II wojnie światowej. Reaktywował muzea archidiecezjalne w Gnieźnie i w Warszawie. Dbał o budownictwo sakralne, śpiew kościelny, tworzył szkoły dla organistów. Wzywał artystów do obrony kultury ojczystej. Pisarzy prosił o czuwanie nad kulturą języka, nad pięknem mowy ojczystej, a równocześnie o uważne opisywanie polskiej rzeczywistości, prawdziwej, niezakłamanej, dalekiej od wytycznych doktryny socjalistycznej. Często spotykał się z ludźmi kultury, chciał, by bardziej angażowali się w różne formy apostolstwa w świątyniach" - piszą Rafał Łatka i ks. Dominik Zamiatała w publikacji Kardynał Stefan Wyszyński 1901 - 1981.

Dodają, że u progu dekady lat siedemdziesiątych wyjątkowa pozycja Prymasa w Episkopacie miała ugruntowany i niepodważalny charakter. Równocześnie, jak zaznaczają autorzy, kard. Wyszyński „szanował autonomię każdego biskupa oraz nie ingerował w działalność hierarchów w diecezjach. Kardynał Wojtyła miał swobodę we wprowadzaniu nowoczesnych metod duszpasterskich wśród młodzieży. Kardynał Kominek mógł swobodnie działać na forum współpracy z episkopatami państw zachodnich oraz podejmować w Watykanie kroki na rzecz ustanowienia stałej administracji kościelnej na Ziemiach Zachodnich."

Uregulowanie sytuacji diecezji na Ziemiach Zachodnich i Północnych było też oczywiście stałą troską Prymasa Wyszyńskiego. Był to dla niego niezwykle ważny element polskiej racji stanu. „Za każdym razem, gdy przebywał w Rzymie, czynił starania o uregulowanie polskiej organizacji na tych ziemiach. Jego wieloletnie wysiłki odniosły skutek. Ostatecznie po zawarciu traktatu pokojowego między Polską a Niemcami i ustaleniu granicy na Odrze i Nysie Stolica Apostolska uregulowała status diecezji na Ziemiach Zachodnich i Północnych bullą Episcoporum Poloniae coetus z 28 czerwca 1972 r." - czytamy w tekście Łatki i ks. Zamiatały.