Strona główna  /  Kronika Federacji  /  Rok 2025  /  Sobotnie Spotkania Maryjne

Sobotnie Spotkania Maryjne

„Maryja Matka dobrej drogi – inspiracje dla pobożności maryjnej z duchowości Sodalicji Mariańskich” – to temat wykładu, który 8 listopada na Jasnej Górze, w ramach Sobotnich Spotkań Maryjnych, wygłosił o. Marcin Minczyński OSPPE.

Moderator jasnogórskiej sodalicji przedstawił najpierw krótko historię Sodalicji Mariańskiej. Przypomniał, że w 1563 roku w Kolegium Jezuitów w Rzymie o. Jan Leunis SJ dostrzegł potrzebę skuteczniejszego oddziaływania wychowawczego na uczniów. Wpadł na pomysł, żeby poprzez modlitwę za wstawiennictwem Maryi, konferencje maryjne, naśladowanie Maryi, pomóc chłopcom zintegrować rozwój duchowy z intelektualnym, a także zaangażować ich do różnych dzieł apostolskich. Tak powstała pierwsza Sodalicja Mariańska.

W następnych latach powstawały w różnych kolegiach jezuickich kolejne sodalicje, w tym w Polsce, w Kolegium Jezuitów w Braniewie. Zaczęły powstawać też sodalicje sprofilowane, dla dorosłych różnych stanów i zawodów.

W 1773 roku papież Klemens IV skasował zakon jezuitów. Sodalicje straciły więc moderatorów i przewodników duchowych. Jednak papież zgodził się, żeby sodalicje mogły być erygowane przez biskupów miejsca i mogły działać przy parafiach czy szkołach. W Polsce gwałtowny rozwój sodalicji przypadł na lata dwudziestolecia międzywojennego. W 1936 roku było w naszm kraju 1500 Sodalicji Mariańskich, które formowały ok. 100 tys. sodalisów.

W 1949 roku, na skutek represji władz komunistycznych, Prymas Tysiąclecia zmuszony został zawiesić działalność ruchów i stowarzyszeń, w tym sodalicji. Dopiero w latach 80. ks. Tadeusz Uszyński na prośbę kard. Wyszyńskiego reaktywował Sodalicję Mariańską, i to w dawnym stylu. To „w dawnym stylu” było odpowiedzią na fakt, że część sodalicji związanych z jezuitami przekształciło się we Wspólnoty Życia Chrześcijańskiego, gdzie w pracy formacyjnej korzystano przede wszystkim z duchowości ignacjańskiej. Kard. Wyszyński chciał odnowy sodalicji w dawnym, pierwotnym stylu.

O. Minczyński zauważył, że chcąc zrozumieć miejsce Maryi w duchowości sodalicyjnej, trzeba prześledzić maryjną drogę św. Ignacego Loyoli. Jest to ciekawe, bo jezuici nie są w powszechnym odbiorze traktowani jako zakon maryjny. A jednak jego korzenie, z uwagi na osobę założyciela, są mocno związane z Matką Bożą.

- Młody rycerz hiszpański Ignacy Loyola, szukający sławy, uczestniczy w różnych potyczkach i bitwach. Pewnego dnia, przed oblężeniem Pampeluny, ma natchnienie, aby w kaplicy Matki Bożej pomodlić się, uznać swoje grzechy i zawierzyć siebie Maryi. W czasie oblężenia Pampeluny zostaje poważnie ranny w nogę. Nie zagraża to jego życiu, ale musi się poddać długiej rekonwalescencji. W czasie tego okresu z nudów pragnie przeczytać jakieś powieści wojenne, ale akurat niczego takiego pod ręką nie ma. Jedyne pozycje, do których ma dostęp, to Pismo Święte i żywoty świętych. Lektura tych tekstów zmienia jego myślenie i całe jego życie – opowiadał o. Marcin.

Następnie prelegent przypomniał kolejny przełomowy moment w życiu Ignacego: objawia mu się Matka Boża z Dzieciątkiem. Staje się to dla niego inspiracją do podjęcia nowej drogi życia i odkrycia, że Panią, której może służyć, jest Maryja.

Kiedy wraca do zdrowia i może normalnie funkcjonować, nawiedza Sanktuarium Matki Bożej z Arantzazu. Tam poleca Maryi swoją dalszą drogę. Kolejnym przełomowym momentem jest długa modlitwa w Sanktuarium Matki Bożej w Montserrat, gdzie Ignacy definitywnie kończy karierę wojskową. Zaczyna się nowy rozdział jego życia. Przez rok przebywa w Manresie. Tam ma doświadczenia mistyczne i tam powstaje szkic jego słynnych Ćwiczeń Duchowych (ĆD).

Potem Ignacy studiuje w Alkali, Salamance, a w końcu w Paryżu. Tam poznaje swoich pierwszych przyjaciół: bł. Piotra Favra i św. Franciszka Ksawerego i kilku innych, z którymi 15 sierpnia 1534 r. składa śluby czystości i ubóstwa.

Po ukończeniu studiów udaje się do Rzymu, gdzie powstaje myśl o założeniu Towarzystwa Jezusowego. W Bazylice św. Pawła za Murami 22 kwietnia 1541 r., przy starożytnej mozaice Matki Bożej, wraz z towarzyszami składa śluby zakonne i to jest uznawane za datę założenia jezuitów i do dziś w tym dniu jest w zakonie jezuitów obchodzone święto Matki Bożej Towarzystwa Jezusowego.

Główną siedzibą jezuitów w Rzymie jest kościół del Gesu, w którym znajduje się wizerunek Matki Bożej Dobrej Drogi.

- Cała ta historia sprawia, że obecność Maryi w Ćwiczeniach Duchowych jest zupełnie naturalna. To dyskretna obecność, chociaż wszystkie wydarzenia, gdzie jest obecna Maryja, są przestrzenią medytacji św. Ignacego w ĆD. Szczególna obecność Maryi podkreślona jest w tajemnicy paschalnej, testamencie z krzyża, ale też w zmartwychwstaniu Jezusa. Zamieszcza tam medytację o spotkaniu Maryi ze zmartwychwstałym Jezusem – mówił o. Minczyński.

W dwóch ważnych fragmentach w ĆD Ignacy prosi Maryję, aby:

„wyjednała u swego Syna i Pana łaskę w trzech sprawach: najpierw, bym [otrzymał] wewnętrzne poznanie moich grzechów i odczuł odrazę do nich: następnie, bym zrozumiał nieporządek w moim działaniu, i żebym gardząc tym wszystkim, poprawił się i uporządkował; wreszcie prosić, żebym poznał świat po to, by czując do niego wstręt odrzucić sprawy światowe i próżne”.

I „żeby mi wyjednała u swego Syna i Pana łaskę przyjęcia pod Jego sztandar, (…); następnie [by mi wyjednała łaskę] znoszenia obelg i zniewag, żebym Go mógł lepiej w tym naśladować, bylebym mógł je znieść bez niczyjego grzechu i z upodobaniem Jego Boskiego Majestatu”.

Tak więc, zdaniem paulina, można wyróżnić trzy ważne aspekty maryjnej duchowości św. Ignacego:

- Związanie się przez Maryję z Chrystusem.

- Przez Maryję do Jezusa, ale i od Jezusa do Maryi.

- Z Maryją, przez Jezusa do Ojca, w Duchu Świętym.

W dalszej części konferencji o. Marcin Minczyński omówił miejsce Maryi w duchowości Sodalicji Mariańskiej. Zacytował kilka ważnych treści z dokumentów, może mniej znanych, ale dużo wyjaśniających. W Pierwszych Regułach z XVI w. czytamy m.in.: „Od początku nabożeństwo do NMP w sodalicjach miało charakter wybitnie wychowawczy. Swego rodzaju syntezą wszystkich wątków formacji sodalicyjnej jest postawa służby wobec Kościoła, świata, bliźniego, a najgłębszym jej źródłem jest naśladowanie Maryi, Służebnicy Pańskiej, w każdej sytuacji i w każdym momencie życia. Maryja więc staje się dla sodalisów przewodniczką, ideałem osobowym, wzorem nowego człowieka”.

Z kolei Odnowione Zasady Podstawowe SM w Polsce podkreślają, że „zajmując tak wyjątkowe miejsce w historii Zbawienia, jest Maryja uosobieniem pełni i piękna człowieczeństwa. Sodalisi, podziwiając świętość i piękno postaci Maryi, otaczają Ją najgłębszą czcią i miłością. Jej, jako Pośredniczce, powierzają wszystkie sprawy własne, Kościoła i świata. Idą drogą wskazaną przez Nią, jako przez Przewodniczkę, i pragną upodabniać się do Niej jako do wzoru”.

I dalej czytamy w tym samym dokumencie: „Naśladując Maryję jako Wzór i idąc Jej drogą, sodalisi wchodzą w głębię tajemnicy Wcielenia i Odkupienia, a tym samym w głąb tajemnicy Kościoła. Jednocześnie odnajdują w Maryi najbardziej osobisty dar Chrystusa dla każdego człowieka i odpowiadają również osobistym oddaniem i zawierzeniem. W ten sposób wprowadzając Matkę Jezusa w głąb swojego życia wewnętrznego - sami wchodzą w pełny zasięg Jej macierzyńskiej miłości, kierującej wszystkich do Jej Syna”.

Dokument zaznacza, że „syntezę wszystkich wątków formacji sodalicyjnej stanowi postawa służby wobec Kościoła, świata, bliźniego. Najgłębszym jej źródłem jest naśladowanie Maryi, Służebnicy Pańskiej, w każdej sytuacji i w każdym momencie życia”.

„Ponieważ w tajemnicy Chrystusa i Kościoła miejsce specjalne i wyjątkowe zajmuje Maryja - Matka Zbawiciela i nasza – a zarazem najdoskonalszy wzór wiary, Sodalicja idzie za Nią drogą wiary, powierza się jej opiece i zawierza całkowicie. W ten sposób staje się maryjną szkołą życia i działania chrześcijańskiego”.

- Sodalis to przyjaciel, towarzysz Maryi, idący z Maryją. Droga zawierzenia Bogu przez Maryję (ślubowanie, zawierzenie) by w Jej szkole wzrastać w wierze, nadziei i miłości z Maryją i na wzór Maryi (naśladowanie), dla uświęcenia własnego (formacja) i bliźnich (apostolstwo). Dlatego pierwszym etapem formacji jest „wziąć Maryję do siebie”, oddać Jej całe swoje życie, wszystkie działania. Postrzegamy Ją jako Panią i Królową. Jako Królowa ma udział w służbie Chrystusa. Jest oczywiście Matką Chrystusa, Zbawiciela, pod którego sztandarem chcemy służyć. A jednocześnie Matką wzrastania Chrystusa w nas. Jest Orędowniczką, wstawia się za nami, wyprasza potrzebne łaski na tej drodze. Jest Opiekunką i Patronką. Jest Nauczycielką, inspiracją i wzorem. Jest też Pierwszą Uczennicą Chrystusa. Oczywiście także Przewodniczką: do Chrystusa, na drodze naszego uświęcenia, wzrostu, do zbawienia – tłumaczył o. Marcin.

Dodał, że fundamentem jest oczywiście oddanie się całkowite Maryi, zawierzenie i ślubowanie poprzedzone wyznaniem wiary, ze świecą w ręku, przypominającą Chrzest św. W formacji sodalicyjnej ważne jest: poznawanie i rozważanie życia, postaw Maryi, lektura Pisma św., dokumentów kościelnych, książek o tematyce maryjnej, czerpanie z liturgii maryjnej, pielgrzymowanie do sanktuariów maryjnych.

O. Marcin wyszczególnił sodalicyjne inspiracje dla pobożności maryjnej, niezależnie od tego, czy ktoś należy do sodalicji czy nie:

- warto iść z Maryją przez życie, ku uświęceniu własnemu i bliźnich, to najlepsza przewodniczka i pomoc,

- warto być w maryjnej szkole dojrzałej wiary, nadziei i miłości,

- warto poznawać Maryję i uczyć się od Niej, korzystając z bogactwa Słowa Bożego, nauczania Kościoła i dzieł duchowych,

- nie jest najważniejsze, jaką podejmiemy formę modlitwy, kultu maryjnego (warto z wielu korzystać), ale ważniejsze jest szczere zawierzenie i naśladowanie Maryi.

A w niedawno wydanym dokumencie Dykasterii Nauki Wiary Mater Populis Fidei czytamy, że Maryja jest dla każdego chrześcijanina „Tą, która pierwsza «uwierzyła» – i tą właśnie wiarą Oblubienicy i Matki pragnie oddziaływać na wszystkich, którzy Jej po synowsku się zawierzają”. Czyni to z miłością pełną znaków bliskości, która pomaga im wzrastać w życiu duchowym i uczy ich, jak pozwolić łasce Chrystusa działać coraz bardziej. W tej relacji miłości i zaufania Ona, która jest „pełna łaski”, uczy każdego chrześcijanina przyjmować łaskę, strzec jej i rozważać dzieło, które Bóg dokonuje w ich życiu (por. Łk 2, 19)”.

Na koniec o. Marcin Minczyński przedstawił owoce sodalicyjnej drogi, jakim są święci i błogosławieni sodalisi.