Strona główna  /  Kronika Federacji  /  Rok 2021  /  450 lat Sodalicji Mariańskich w Polsce cz. 1

450 lat Sodalicji Mariańskich w Polsce cz. 1

Jezuici Z okazji Roku Jubileuszowego 450-lecia istnienia Sodalicji Mariańskich w Polsce, rozpoczynamy w naszym serwisie nowy cykl. Przedstawimy w nim niektóre najważniejsze osoby, wspólnoty, miejsca i wydarzenia związane z historią polskich sodalicji.

U początków istnienia Sodalicji Mariańskich w Polsce, jak również na świecie, stoją jezuici. Dlatego w pierwszym odcinku naszego cyklu opiszemy krótko ten zakon. 

Jezuitów założył św. Ignacy, który urodził się w 1491 r. w Loyoli w Hiszpanii. Po latach opowiadał współbraciom, że do trzydziestego roku życia oddawał się marnościom świata, a z próżnej żądzy sławy jego największą rozkoszą były ćwiczenia rycerskie. Potem jednak nastąpiło wydarzenie, które zapoczątkowało jego nawrócenie i nowy rozdział w historii Kościoła. W czasie walk hiszpańsko-francuskich Ignacy znalazł się w oblężonej Pampelunie. W 1521 roku kula armatnia poważnie zraniła go w prawą nogę. Został przewieziony do rodzinnego zamku na rekonwalescencję. Tam, dla zabicia czasu, zaczął czytać książki. Przeczytał m.in. Złotą legendę bł. Jakuba de Voragine i Życie Jezusa Ludolfa de Saksa.

Pod wpływem tych lektur przeżył nawrócenie i postanowił oddać swoje życie na służbę Kościołowi. Prowadził głębokie życie wewnętrzne, których najważniejszym owocem było spisanie „Ćwiczeń duchowych", do dziś stanowiących ogromny skarb pomocny w prowadzeniu ludzi do Boga. Od pokoleń ze skarbu „Ćwiczeń duchowych" oraz kierownictwa duchowego jezuitów korzystają również sodaliski i sodalisi, a przynosi to wielkie owoce w ich życiu. „Ćwiczenia" to po prostu sposób odprawiania rekolekcji, które obecnie najczęściej odbywają się w domach rekolekcyjnych, pod kierunkiem doświadczonych jezuitów, ale nie tylko ich. Jest to intensywny czas modlitwy, rozmyślania, rozeznawania duchowego, rachunku sumienia. Odprawianie tej formy rekolekcji jest bardzo zalecane w formacji sodalicyjnej. Trzeba pamiętać, że sam tekst „Ćwiczeń" jest niewielką książeczką przeznaczoną przede wszystkim dla dających rekolekcje, a nie dla rekolektantów.

Wróćmy jednak do początków zakonu jezuitów. Ignacy nakreślił zarys konstytucji nowego zakonu, który zatwierdził papież Paweł III 27 września 1540 r. Zakon rozprzestrzenił się bardzo szybko w całej Europie i na innych kontynentach, m.in. na Dalekim Wschodzie, w Afryce i Ameryce, gdzie jezuici docierali jako misjonarze. W początkowym okresie swojej historii jezuici musieli zmierzyć się z ogromnym kryzysem w Kościele, jakim była reformacja. Zarażała ona swoimi błędnymi naukami coraz to więcej wiernych. Jezuici, cierpliwie i krok po kroku, prostowali błędy. Poprzez dysputy z innowiercami i publikacje apologetyczne ukazywali prawdy Kościoła katolickiego. Wiele osób dzięki nim nawróciło się.

Niezwykle ważny był, zbudowany przez jezuitów, system szkolnictwa i wychowania młodzieży. Siecią swych placówek edukacyjnych pokryli nie tylko Europę, ale także inne kontynenty. W Polsce, sprowadzeni przez kard. Stanisława Hozjusza w 1564 roku do Braniewa, otworzyli tam pierwsze w kraju kolegium jezuickie, a przy nim gimnazjum, seminarium diecezjalne i seminarium papieskie. Było to słynne Collegium Hosianum, kształcące młodzież z całej Europy. I to właśnie tam jest kolebka polskich Sodalicji Mariańskich.

Dla jezuitów było oczywiste, że w wychowaniu uczniów ważne jest nie tylko przygotowanie intelektualne, ale również formacja duchowa. Jej program to m.in.: codzienne uczestnictwo we Mszy św., posty i inne pokuty, codzienne uczestnictwo przynajmniej w części Liturgii Godzin, codzienny rachunek sumienia, przystępowanie do spowiedzi i Komunii św. w określonych odstępach czasu, stałe kierownictwo duchowe. Sodalicja Mariańska w Braniewie wpisywała się w ten program. Z czasem, w ślad za pierwszą sodalicją, powstawały kolejne. Wszędzie, gdzie tylko jezuici zakładali kościoły, szkoły, placówki edukacyjne, powoływano do istnienia również sodalicje.

Swoje szkoły zakładali jezuici w centrach życia politycznego i kulturalnego. Ponad 60 kolegiów jezuickich, których koroną była Akademia Wileńska, stanowiło większość szkolnictwa wyższego i średniego w Polsce XVII i XVIII stulecia.

Jezuici imponowali swoją pobożnością i szeroką wiedzą. Zakon wydał uczonych we wszystkich niemal gałęziach nauki, wielkich teologów, doktorów Kościoła, wielu świętych i błogosławionych. Trzeba wspomnieć, że jezuici ubogacili niezmiernie naszą literaturę religijną. Dzieła Piotra Skargi i Jakuba Wujka weszły do skarbca języka polskiego. Ale oczywiście to nie wszystko. Trudno przecenić wkład i zasługi polskich jezuitów i nie sposób w tym miejscu opisać wszystkich ich dokonań.

„Poza szkolnictwem i pracą naukową jezuici prowadzili misje ludowe, którymi rychło objęli cały kraj podnosząc w ten sposób zarówno moralność, jak i kulturę religijną w szerokich masach społeczeństwa. Misje trwały zazwyczaj po kilka tygodni i były wypełniane bogatym programem duszpasterskim. Na kazania i nabożeństwa gromadzono osobno dzieci, młodzież i dorosłych: uczono katechizmu i pieśni religijnych. Poznając przy okazji misji niedolę ludu polskiego, upominali się jezuici za krzywdzonym chłopem. Wielkie zasługi położyli tutaj Skarga i Marcin Śmiglecki" - czytamy na stronie www.jezuici.pl.

Zgodnie ze swoim hasłem: „Wszystko na większą chwałę Bożą", celem jezuitów jest służba Chrystusowi w Kościele pod sztandarem Krzyża i przewodnictwem Namiestnika Chrystusowego na ziemi, czyli papieża. Istotą duchowości zakonu jest miłość ku Bogu, przenikająca całą działalność. Życie zgodne z charyzmatem zakonu ma być ciągłym wydawaniem się w ręce Boga, aby być całkowicie do Jego dyspozycji, jak najpełniej uczestniczyć w misji zbawczej Chrystusa i upodabniać się do Niego w miłości do Boga i ludzi, w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie.

Szczególnym rysem duchowości jezuitów jest wielkoduszność oraz uniwersalizm. Uniwersalizm oznacza ruchliwość apostolską i zdolność do adaptacji w różnych warunkach życia i służby we współczesnym świecie. Jezuici uważają, że Boga można szukać i spotkać wszędzie. Dlatego, oprócz normalnych prac w Kościele, starają się żyć i działać gdzieś na obrzeżach, „na pograniczu", tam, gdzie pośle ich przełożony, prowincjał, generał, a ostatecznie sam papież. Jednym z fundamentów jezuickiej tożsamości jest bowiem tzw. czwarty ślub - posłuszeństwa papieżowi co do misji. Św. Ignacy bowiem bardzo pragnął, aby zakon był szczególnie oddany papieżowi.

Dziś jezuici posiadają na całym świecie gęstą sieć przedszkoli, szkół podstawowych i średnich oraz wyższe uczelnie. Ogromny dorobek naukowy i pisarski mają uniwersytety jezuickie i ośrodki badawcze, m.in. działające w Rzymie: Uniwersytet Gregoriański, Papieski Instytut Biblijny oraz Papieski Instytut Orientalny. W Polsce, w Krakowie jezuici prowadzą „Akademię Ignatianum", a w Warszawie „Collegium Bobolanum". Polscy jezuici wydają również czasopisma poświęcone m.in. życiu duchowemu oraz tematyce pedagogicznej. Wydawnictwo WAM w Krakowie należy do najstarszych i największych wydawnictw katolickich w Polsce.

Obie polskie prowincje zakonu mają po kilka domów rekolekcyjnych, gdzie prowadzone są rekolekcje ignacjańskie, sesje tematyczne, dni skupienia i inne. Jezuici pracują w parafiach, prowadzą rekolekcje i misje, są kapelami w szpitalach i więzieniach. Wielu z nich posługuje jako kierownicy duchowi. O tym aspekcie ich działalności w Kościele mówi się mało, a jest ona niezwykle potrzebna i jednocześnie bardzo odpowiedzialna, wymagająca i czasochłonna.  

Jezuici mocno angażują się też w funkcjonowanie mediów, zarówno w Polsce, jak i na świecie.

Formacja wstępna każdego jezuity trwa wyjątkowo długo i jest trochę skomplikowana. Zanim przyjmie on święcenia kapłańskie (jeżeli chce zostać kapłanem i zostanie do święceń dopuszczony), mija zwykle około 12 lat od chwili wstąpienia do zakonu. W innych zakonach jest to dużo krócej - około 6, 7 lat. Zarazem już po ukończeniu dwuletniego nowicjatu jezuici składają śluby, poprzez które definitywnie wyrażają wolę życia w zakonie do śmierci. Są to więc już śluby wieczyste, ale jeszcze nie w pełni włączają one do zakonu. Dopiero po ukończeniu studiów, a potem kilku, a nawet kilkunastu latach życia w zakonie, mogą zostać dopuszczeni do odbycia tzw. trzeciej probacji (rodzaj powtórnego nowicjatu). Dopiero po niej składają ostatnie śluby i zostają w pełni włączeni do zakonu.

Jezuici nie mają habitu, na co dzień chodzą ubrani najczęściej w koszulę z koloratką, albo nawet po cywilnemu. Na uroczystości zakładają natomiast czarną sutannę kapłańską, bez guzików, z charakterystycznym szerokim, czarnym, wełnianym pasem, wiązanym z prawej strony, z luźno opadającymi końcami.