Strona główna  /  Kronika Federacji  /  Rok 2020  /  „Kierunki rozwoju ekologii po encyklice Laudato si’”

„Kierunki rozwoju ekologii po encyklice Laudato si’”

 „Kierunki rozwoju ekologii po encyklice Laudato si'" - to temat spotkania formacyjnego Ogólnopolskiej Rady Ruchów Katolickich, które odbyło się 7 marca w Warszawie.

Uczestnicy przyjrzeli się nowym inspiracjom wynikającym z encykliki Laudato si'. W tym roku misja już 5 lat od jej ogłoszenia. Była to też okazja, aby zobaczyć, jak dziś Kościół rozumie sprawę ekologii oraz jak rozwijać postawy proekologiczne. 

Konferencję programował wygłosił o. Stanisław Jaromi, franciszkanin, przewodniczący Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu - REFA. Powiedział, że encyklika Laudato si' zawiera aktualny głos Kościoła na wiele tematów społecznych, zwłaszcza w kwestiach ekologicznych. Została entuzjastycznie przyjęta przez jednych, ale przez innych jest wyśmiewana i przemilczana, zamiast merytorycznej oceny i krytyki.

Prelegent zacytował 10 punkt tej encykliki, gdzie papież odwołuje się do postaci św. Franciszka. „Myślę, że Franciszek jest w najwyższym stopniu wzorem troski o to, co słabe, oraz patronem ekologii integralnej, przeżywanej z radością i autentycznością. Jest on świętym patronem tych wszystkich, którzy prowadzą badania i pracują w dziedzinie ekologii, miłowanym również przez wielu niechrześcijan. Pokazał szczególną wrażliwość na Boże stworzenie oraz na najuboższych i opuszczonych. Kochał i był kochany ze względu na swą radość, swoje wielkoduszne poświęcenie, swoje serce otwarte na całe istnienie. Był mistykiem i pielgrzymem, który żył z prostotą i we wspaniałej harmonii z Bogiem, z innymi ludźmi, z naturą i z samym sobą. Dostrzegamy w nim, do jakiego stopnia nierozerwalnie są połączone troska o naturę, sprawiedliwość wobec biednych, zaangażowanie społeczne i pokój wewnętrzny" - napisał Ojciec Święty Franciszek.

O. Jaromi zaznaczył, że również św. Jan Paweł II niezwykle cenił wstawiennictwo św. Franciszka, często modlił się u jego grobu, ogłosił go także patronem ekologów. - Ale co ma nam dziś do powiedzenia w ekologii święty, który żył 800 lat temu? W ekologii naukowej niewiele, ale w chrześcijańskim myśleniu o ekologii bardzo wiele. Dlatego, że św. Franciszek chce, abyśmy w Bogu widzieli przede wszystkim Ojca każdego z nas i całego stworzenia. Zaprasza nas do odnowienia relacji z bliźnimi oraz całą przyrodą. A my, próbując naśladować św. Franciszka, musimy pamiętać, że spotykamy człowieka, którego miłość do stworzeń, braterstwo uniwersalne czy pokora, są zrozumiałe jedynie w świetle jego wiary i jego bezkompromisowego sposobu jej przeżywania. On każdym swoim czynem dawał świadectwo, że człowiek pokorny, pojednany i prawdziwie wolny służy zarówno Bogu, jak i bliźnim i całemu stworzeniu - mówił o. Jaromi.

Przypomniał również prośbę papieża, że poszukiwani są współcześni kandydaci, którzy zobaczą, że nasza planeta, nasz wspólny dom jest w ruinie i domaga się odbudowy. - Trzeba usłyszeć płacz ziemi i wołanie ubogich, którzy oczekują naszej pomocy i odpowiedzialności. Ci, co nie mają tej wrażliwości, nigdy się w taką misję nie zaangażują. Ci, którzy się w tę misję zaangażują, muszą uznać za swój papieski projekt ekologii integralnej i odbudować harmonię w czterech relacjach: z Bogiem, innymi ludźmi, sobą samym i całą przyrodą, promieniując nadzieją i stale dokonując ekologicznego nawrócenia - podkreślił franciszkanin.

Zachęcił, aby każdy rozbudował swój rachunek sumienia o relacje do świata przyrody, zwierząt i całego stworzenia. Ponieważ, oprócz tego, że szanujemy godność osoby ludzkiej, troszczymy się o miłość bliźniego, o solidarność, powinniśmy brać odpowiedzialność za świat, w którym żyjemy. Człowiek i przyroda są bowiem nierozłączni, a ziemia jest naszym jedynym domem, który może być uszlachetniany przez naszą twórczą obecność, pracę, kontemplację, ale musi być traktowana z szacunkiem.

To wszystko nie oznacza, zdaniem prelegenta, aby lekceważyć zagrożenia. Trzeba dostrzec i krytycznie ocenić różne niszczące sferę społeczną i ekologiczną ujęcia ideologiczne, których jest wiele, np. ekologizm.

Nasza chrześcijańska ekologia, w odróżnieniu od szkodliwych ujęć ideologicznych, jest, po pierwsze, troską o życie. Chodzi tu - jak tłumaczył o. Stanisław - o szeroko rozumianą opcję pro life. Troszczymy się o życie człowieka od poczęcia aż do naturalnej śmierci, o godność każdej osoby, bo to człowiek jest największym bogactwem ziemi. W szerszym rozumieniu troszczymy się o całe stworzenie, angażujemy się w działania na rzecz ochrony przyrody, środowiska, klimatu.

- Problemem jest natomiast człowiek, który poprzez swoją pychę zawłaszcza za dużo. Taki, który daje sobie prawo do rabowania różnych dóbr kosztem innych. Tort zasobów świata jest jeden, jeżeli ktoś weźmie za dużo, dla innych zostaje mniej. Ostatnio ogłoszono, że 84 ludzi na świecie ma tyle majątku, co biedniejsza połowa ludności świata razem wzięta. To są takie nożyce rozwarstwienia społecznego, które pogłębiają się z każdym rokiem - mówił o. Jaromi. 

Po drugie, chrześcijańska ekologia jest troską o dobro wspólne wszystkich ludzi. Dobro wszystkich, a nie tylko wybranych, najbogatszych, pierwszego świata kosztem trzeciego świata. - Istotna jest solidarność i współpraca na każdym poziomie: lokalnym, kontynentalnym, globalnym. Mimo wszystkich różnic jesteśmy częścią jednej rodziny ludzkiej. Dlatego trzeba w imię solidarności sprawiedliwie używać zasoby ziemi, bo ona nie jest nieograniczonym rezerwuarem zasobów, które można bez końca eksploatować - tłumaczył franciszkanin i dodał, że jeżeli pragniemy sprawiedliwego, zrównoważonego rozwoju świata, to musi być wprowadzona korekta, która w katolickiej nauce społecznej nazywa się opcją na rzecz ubogich. A za tym powinien iść umiar i asceza w używaniu dóbr, ograniczenie konsumpcji, oszczędny, nowy styl życia, gdzie prymat wiodą wartości duchowe, etyczne, ekologiczne. Chodzi więc o budowanie cywilizacji życia i miłości.

Na koniec prelegent podkreślił, że ostatnio Kościół w sposób szczególny ukazuje nam miejsca, gdzie jest katastrofa ekologiczna. Takim miejscem jest np. Amazonia. W ostatniej adhortacji o Amazonii papież wytycza nowe drogi dla ewangelizacji, troski o środowisko i ubogich. Franciszek ma nadzieję na nowy dynamizm misyjny i potwierdza ważną rolę świeckich we wspólnotach Kościoła.

Ważną inicjatywą, o której wspomniał franciszkanin, będzie obchodzony w dniach od 16 do 24 maja Tydzień „Laudato sí", który jest zaproszeniem skierowanym do wszystkich parafii, diecezji, szkół i innych instytucji, aby głębiej rozważały i rozwijały swoje zaangażowanie w realizację wytycznych tej encykliki.

Dziękując o. Stanisławowi za wystąpienie o. Adam Schlulz SJ, przewodniczący Ogólnopolskiej Rady Ruchów Katolickich, zachęcił ruchy do działań, które pomogłyby uwrażliwić innych na sprawy związane z ekologią. - To jest kwestia życia: czystej wody, czystego powietrza. Zachęcam więc, aby w ruchach poważnie to potraktować i przedstawić chrześcijańskie spojrzenie na ekologię. Na ekologię przemysłową większość z nas nie ma wpływu, ale na tę rodzinną, domową, środowiskową - już tak - mówił o. Schulz.

W dalszej części spotkania zebrani wysłuchali świadectw ukazujących różne działania proekologiczne ruchów i stowarzyszeń katolickich. Glos zabrali m.in. przedstawiciele Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu, Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, Ruchu Światło-Życie i Caritas Polska.