Strona główna  /  Kronika Federacji  /  Rok 2019  /  Zmarła śp. Zofia Narkowicz

Zmarła śp. Zofia Narkowicz

 Zmarła śp. Zofia Narkowicz z Olsztyna, sodaliska, wieloletni członek Zarządu Federacji Sodalicji Mariańskich w Polsce, ogromnie zaangażowana w życie Kościoła, osoba głębokiej wiary, serdeczna i życzliwa. Wielu parafiom archidiecezji warmińskiej pomagała jako księgowa.

Msza św. pogrzebowa śp. Zofii została odprawiona 27 marca w Jej parafii św. Mateusza w Olsztynie. W kaplicy, gdzie w trakcie budowy nowego kościoła odbywają się nabożeństwa, zgromadziła się rodzina, przyjaciele i znajomi Zmarłej. Nie zbrakło sodalisek i sodalisów, na czele z prezesem Zarządu Federacji SM Grzegorzem Baranem, skarbnikiem Federacji SM Ewą Kępką oraz przedstawicielami olsztyńskiej i warszawskiej sodalicji. Obecny był o. Emilio de Cardenas, Asystent Kościelny Federacji SM.

Mszy św. pogrzebowej przewodniczył metropolita warmiński abp Józef Górzyński w koncelebrze z wieloma kapłanami. - Śp. Zofia była osobą dobrze rozumiejącą Kościół,  pokazywała, jak bardzo związana jest z Bogiem, a jednocześnie ze swoją wspólnotą parafialną. Nas, kapłanów, uczyła głębokiej wiary i oddania się Chrystusowi poprzez służbę dla innych. W modlitwie wyrażamy wdzięczność za Jej życie i prosimy Boga o dar wiecznej radości dla śp. Zofii - mówił na początku Eucharystii abp Górzyński.

W homilii ks. Artur Klepacki, proboszcz parafii św. Mateusza w Olsztynie, powiedział, że nasz smutek z powodu śmierci śp. Zofii wypełnia zmartwychwstały Jezus Chrystus, który dołącza do nas jak do uczniów idących do Emaus, zdruzgotanych wydarzeniami Wielkiego Piątku. - Jak wiemy każda podróż, szczególnie w nieznane, jest zawsze stresująca. Również śmierć, ta bardzo intymna podróż na drugi brzeg, wymaga odwagi. Dlatego nasza modlitwa niech dodaje odwagi Zofii, aby nie patrzyła tylko na siebie, może na siłę prawa czy grzechu, ale żeby się wpatrywała w Ojca, który jest miłosierny - mówił ks. Klepacki.

Przypomniał, że śp. Zofia Narkowicz była przykładem dobrego zaangażowania
w życie Kościoła. Codziennie uczestniczyła we Mszy św., adorowała Pana Jezusa. Należała do Żywego Różańca, zainicjowała w parafii Różaniec rodziców za dzieci. Była wrażliwa na potrzeby Kościoła powszechnego, pomagała misjom, utrzymywała edukację kilku Afrykańczyków. Wiernie, w ramach Apostolatu „Margaretka", modliła się za kapłanów, także za papieża Franciszka. Podkreślała, że bez modlitwy żadne dzieło nie może się ostać.

Od początku była ogromnie zaangażowana w powstanie i rozwój swojej parafii św. Mateusza w Olsztynie. Ufundowała dzwony w nowym kościele, wspierała w pracy ks. proboszcza, pomagała parafianom. Bardzo bliskie było dla Niej środowisko Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Pracowała tam, jak również w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Olsztynie, jako Kwestor. Pomagała przy tworzeniu Wydziału Teologii na UWM, wspierała na różne sposoby studentów.

Warte szczególnego podkreślenia jest bardzo duże zaangażowanie śp. Zofii w życie olsztyńskiej Sodalicji Mariańskiej, a także całej Federacji Sodalicji Mariańskich w Polsce. Była członkiem Zarządu Federacji, uczestniczyła w rekolekcjach, dniach skupienia, pielgrzymkach zjazdach, zebraniach. Wspierała Katolicki Zespół Edukacyjny Federacji SM, interesowała się jego życiem, zależało jej na dobrym kształceniu dzieci i młodzieży w duchu wartości chrześcijańskich.

- Szkoda, że śp. Zofia nie zobaczy już ukończonego naszego parafialnego kościoła. Ale przecież widzi Niebieskie Jeruzalem, gdzie w centrum jest Baranek. Tak więc Bogu niech będą dzięki za Jego Kościół, który nas przygotowuje do Niebieskiego Jeruzalem, gdzie mieszkań jest wiele. Dziękujemy Bogu za te wszystkie dobra, które stały się naszym udziałem, dzięki życiu śp. Zofii - mówił ks. proboszcz.

Pod koniec Mszy św. Zmarłą pożegnał jeszcze Aleksander Socha, Kanclerz Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. - Straciliśmy człowieka o wyjątkowej dobroci
i sercu - podkreślił. Zauważył, że Zmarła bardzo lubiła uczestniczyć w pielgrzymkach, które dodawały jej nowych sił i umacniały w wierze. - Razem odwiedzaliśmy miejsca święte, również te, gdzie objawiała się Matka Boża, której Zofia wszystko zawierzyła - wspominał Aleksander Socha.