Strona główna  /  Kronika Federacji  /  Rok 2014  /  IV Ogólnopolski Kongres Ruchów Katolickich

IV Ogólnopolski Kongres Ruchów Katolickich

 Pod hasłem „Posłani, aby odnowić świat" odbył się 14 czerwca w Warszawie IV Ogólnopolski Kongres Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich.

W kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu Mszy św. dla wszystkich uczestników Kongresu przewodniczył abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Polsce. Odmówiony został wspólnie Akt oddania się ruchów Maryi, w przygotowanie którego zaangażowana była Sodalicja Mariańska.

W homilii abp Józef Kupny, delegat KEP do spraw Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich, podkreślił, że przekazywanie wiary może się dokonać tylko poprzez świadectwo. - Jednak świadectwo to nie tylko słowa, ale przełożenie Ewangelii na konkret codziennego życia. Jesteśmy posłani, aby odnowić świat. Nie wolno nam się zamykać we wspólnocie. Apostołowie po Zesłaniu Ducha św. szeroko otwierają drzwi Wieczernika, wychodzą i zaczynają dawać świadectwo. Bez tego ich wyjścia z Wieczernika Ewangelia do nas by nie dotarła. Czasami zamykamy się w parafii, w ruchu, w kręgu tych, którzy myślą tak jak my. Jednak wtedy, kiedy Kościół jest zamknięty zaczyna chorować. Ważne jest więc wyjście w świat, na spotkanie z innymi. Musimy robić to samo, co Jezus - spotykać innych. Żyjemy w kulturze atomizacji życia społecznego, rozbicia, dlatego musimy budować kulturę spotkania, przyjaźni. To wychodzenie do innych oczywiście nie oznacza, że rezygnujemy z własnej tożsamości - mówił abp Kupny.

Zaznaczył, że ruchy także powinny być otwarte. Muszą funkcjonować w Kościele, pod przewodnictwem Pasterzy, co jest znakiem działania Ducha Świętego.  - Dziękuję Wam. Jesteście darem i skarbem dla Kościoła, żyjcie mocą Ewangelii, nie lękajcie się przemieniać ten świat, bo Chrystus jest z nami - zakończył homilię delegat KEP ds. Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich.

Na początku obrad przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki podziękował ruchom i stowarzyszeniom za zaangażowanie w życie Kościoła. Wymienił trzy elementy, które ruch powinien realizować, aby był ruchem dojrzałym. Są to: komunia z Bogiem i człowiekiem, świadectwo o Chrystusie oraz misja, czyli pozyskiwanie nowych wyznawców Jezusa.

Abp Gądecki, przewodniczący Komisji ds. Duszpasterstwa KEP przypomniał, że tematem programu duszpasterskiego dla Kościoła w Polsce na rok 2014/2015 jest hasło: „Nawróćcie się i wierzcie w Ewangelię". Program ten stanowi element przygotowań do 1050 rocznicy chrztu Polski. - Niech to będzie czas nawrócenia, oczyszczenia i oświecenia, którego symbolem jest krzyż. Wspomniany kierunek działania uwzględnia apel papieża Franciszka, który oczekuje, że wszystkie wspólnoty znajdą sposób na podjęcie odpowiednich kroków, aby podążyć drogą duszpasterskiego i misyjnego nawrócenia. Bez czynnego udziału ludzi świeckich Ewangelia nie może zapuścić głębokich korzeni w umysłach, życiu i pracy jakiegoś narodu. Wszelka czynność pastoralna duchownych jest zawsze niewystarczająca. Celu ostatecznego Kościoła nie można osiągnąć bez udziału świeckich. Dlatego zapraszam wszystkich katolików świeckich działających w ruchach do włączenia się w realizację programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce i do odkrycia pełniejszego znaczenia sakramentu pokuty - mówił przewodniczący Episkopatu Polski.

O. Adam Schulz SJ, przewodniczący Ogólnopolskiej Rady Ruchów Katolickich, w swoim wystąpieniu podkreślił, że prawdziwa siła członków ruchów pochodzi ze spotkania z Jezusem i jedności z Duchem św. Dlatego dobrze, że ruchy tak bardzo cenią modlitwę, która, jak się okazuje, wcale nie przeszkadza w aktywności w życiu społecznym.

Jezuita zwrócił jednak uwagę, że czasami zdarza się niektórym postawa wycofywania się ze świata i postrzegania go jako przestrzeni bez Boga. - Wierzymy w Boga w Kościele, w naszym sercu, ale mamy duże kłopoty w uwierzeniu, że jest On obecny i działa w świecie. Uważamy, że świat to jest ziemia niczyja, oddana ludziom biznesu, politykom, ale nie Bogu. Takie pojmowanie rzeczywistości doczesnej jest złe i nam szkodzi. Nie ma takiej przestrzeni, w której możemy się poruszać bez Boga. Bo On jest Stwórcą wszystkiego - mówił o. Schulz.

Zaznaczył, że apostolstwo ruchów to wydobywanie w sprawach świeckich utajonych sił i łaski Bożej, która jest już złożona w świecie. Ważna jest już sama obecność ruchu w danym środowisku, ale trzeba także wytężonej modlitwy, głoszenia Ewangelii, wytrwałego znoszenia cierpienia i trudów. - Potrzebna jest nasza codzienna praca rodzinna, zawodowa, społeczna, w której dzień po dniu realizujemy wolę Boga. Bo On zaprasza nas do współpracy, aby ten świat przemieniać i potrzebuje naszych rąk, abyśmy mogli pomóc Mu w przyspieszeniu odnowy świata - podkreślał jezuita. Zaapelował o odkrycie na nowo wartości sumienia, bo to właśnie w jego głębi człowiek odkrywa prawo, którego sam sobie nie nadaje i któremu powinien być posłuszny. A głos sumienia - jak tłumaczył prelegent - zawsze zachęca po pierwsze do czynienia dobra, a po drugie do unikania zła. Trzeba więc nie tylko unikać zła, ale również zwracać szczególną uwagę na czynienie dobra.

Kończąc swoje wystąpienie przewodniczący ORRK stwierdził, że ogromną pomocą i wzorem dla ruchów jest Maryja, która poprzez swoją zwyczajną, prostą, wypełnioną obowiązkami codzienność uświęcała świat.

Praca zawodowa też może być miejscem apostolstwa - przekonywał następny mówca, Rudolf Kałwak z Ruchu Focolari. Zaznaczył, że człowiek jest powołany przez Boga do pracy, aby czynić sobie ziemię poddaną. Jednak należy pamiętać, że praca jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy. - Praca jest też moralną powinnością człowieka, nie tylko ze względu na nakaz Boży, ale ze względu na utrzymanie i rozwój swojego człowieczeństwa, ze względu na bliźnich, swoją rodzinę, społeczeństwo i naród - mówił Rudolf Kałwak.

Jego zdaniem praca, ze względu na jej ścisły związek z Bogiem, ma swoją duchowość, którą trzeba odkrywać i rozwijać. Wymienił następujące elementy duchowości pracy:

- udział przez pracę w dziele stwórczym Boga

- sam Chrystus pracował przez większą część życia

- przez pracę człowiek nie tylko przemienia rzeczy i społeczność, ale także doskonali samego siebie

- znosząc trudy pracy w zjednoczeniu z Chrystusem człowiek współpracuje z Synem Bożym w dziele odkupienia ludzkości

- Żeby jednak nasze apostolstwo przynosiło jakiekolwiek owoce musimy być żywotnie zjednoczeni z Chrystusem. Musimy przyswoić sobie mentalność Jezusa. Myśleć jak On, odczuwać jak On, mówić jak On, działać jak On, pracować jak On, cierpieć jak On. Prowadzić Chrystusowy styl życia. Pomaga w tym: codzienne czytanie Pisma św., korzystanie z sakramentów i kształtowanie życia według wskazówek Jezusa - konkludował prelegent.

Piękne świadectwo życia rodzinnego dali na Kongresie państwo Beata i Tomasz Strużanowscy z Kościoła Domowego. Podkreślili, że rodzina może być doskonałym miejscem formacji chrześcijańskiej. - Małżeństwo wyraża tajemnicę jedności i miłości pomiędzy Chrystusem i Kościołem. Mąż i żona wspomagają się wzajemnie, łączą się tak ściśle, że stają się jednością cielesną, psychiczną i duchową. Podstawowym celem małżonków jest osiągnięcie świętości i zbawienia, co dokonuje się we wzajemnej bliskości i pomocy. Nie w oderwaniu od życia codziennego, ale zgodnie z obowiązkami stanu, poprzez przekształcanie świata zgodnie z wolą Bożą. Drugim celem małżeństwa jest zrodzenie i wychowanie dzieci tak, aby wzrastały w dojrzałości chrześcijańskiej. W ten sposób chrześcijańskie małżeństwo zapewnia trwanie Kościoła w kolejnym pokoleniu - mówili państwo Strużanowscy.

Na małżeńskiej drodze do świętości ich zdaniem szczególnie ważne są: życie Słowem Bożym, modlitwa indywidualna, małżeńska oraz rodzinna (razem z dziećmi), życie sakramentami (zwłaszcza Eucharystią), nawrócenie jako styl życia, systematyczna praca nad sobą, dialog małżeński, postawa służby we wspólnocie Kościoła, dawanie świadectwa o własnym spotkaniu z Chrystusem, coroczne rekolekcje. - To wszystko prowadzi do przyjęcia właściwej hierarchii wartości pozwalającej odnaleźć się w różnych sytuacjach życia codziennego. W tej hierarchii na pierwszym miejscu jest Bóg i moja z Nim relacja, na drugim mąż/żona, na trzecim dzieci, dalej rodzice, dalsza rodzina, potem praca, zaangażowanie wspólnotowe. Dobrze ustawiona hierarchia wartości pozwala ustrzec się wielu błędów życiowych - tłumaczyli prelegenci.

Kongres zakończyła modlitwa przed Najświętszym Sakramentem o owocność apostolstwa ruchów, którą poprowadził bp Józef Górzyński oraz modlitwa u grobu bł. ks. Jerzego Popiełuszki.